17 stycznia o godz. 19.00 zapraszamy na koncert symfoniczny ” Radosna symfonika” kończący sezon 2019. Zielonogórską Orkiestrą dyrygować będzie Jakub Chrenowicz.
Wykonawcy:
Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Zielonogórskiej
Jakub Chrenowicz – dyrygent
Julia Kociuban – fortepian
Program: G. Rossini – Uwertura do op. Semiramida
L. van Beethoven – I koncert fortepianowy C-dur
G. Bizet – I Symfonia C-dur
bilety 40/35
W czym może wyrażać się “radosność” muzyki. Na pewno jednym z elementów będzie tonacja durowa. A jeśli kompozytor wybierze tonację C-dur – to tak jakby zaprosił nas do czytania znanej nam książki, albo oglądania pejzażu z okna najwspanialszych wakacyjnych wspomnień.
Zarówno I symfonia C-dur (1855) 17-letniego George’a Bizeta, jak i I Koncert fortepianowy C-dur (1795) 25-letniego Ludwika van Beethovena – to dzieła młodzieńcze, powstałe u progu zapowiadającej się kariery artystycznej obu kompozytorów. W przypadku Beethovena – kariery pianisty – wirtuoza i kompozytora, którego historia umieści w gronie “klasyków wiedeńskich”. W przypadku Bizeta – kariery przyszłego laureata Prix de Rome (nagrody “rzymskiej” konserwatorium paryskiego), prowadzącej kompozytora w kierunku muzyki operowej.
Dwa dzieła oparte wprawdzie o tą samą klasyczną formę sonatową, różnią się sposobem muzycznej narracji i emocji – dzieli je przecież 60 lat, pochodzą także z różnych estetycznych kręgów – francuskiego i niemieckiego. Co je łączy? … C-dur – czyli przejrzystość, radość, młodzieńczość, bezpośredniość.
W międzyczasie – 1823 – czas Rossiniego – mistrza włoskiej opery, który swą popularnością w Europie podkreśla dominację Włoch w kształtowaniu gatunku operowego, jednocześnie wytyczając kierunki rozwoju swoim następcom. Szybko komponujący Rossini (dwie opery w ciągu roku) kształtuje swój charakterystyczny styl, w którym “słoneczna Italia” ma swoje odzwierciedlenie. Schyłek klasycyzmu zobowiązuje do dyscypliny w zakresie pracy motywicznej, nadchodzący romantyzm pozwala na polot, uniesienie – jednak wszystko z filigranową finezją – już nie dworską, a jeszcze nie dramatyczno-romantyczną. Po prostu w jedynym w swoim rodzaju stylu Rossiniego. W Semiramidzie w tonacji D-dur – radosnej, jasnej i przejrzystej – szczególnie na instrumentach smyczkowych.
Sławomir Kozłowski
