Koncert kameralny 17 kwietnia (transmisja online godz. 19.00), odbędzie się ramach obchodów Jubileuszu 65-lecia działalności Filharmonii Zielonogórskiej, który przypada w maju tego roku.
Poniżej rozmowa z członkami zespołów Thalloris Quartet oraz Trio Reed Connection, które usłyszymy w koncercie.
-Koncert kameralny jest częścią obchodów Jubileuszu 65 -lecia Filharmonii Zielonogórskiej. Jak Państwo traktują to wyróżnienie?
Rafał Dołęga (Trio Reed Connection):
Bardzo się cieszymy, że możemy wziąć udział w tym wydarzeniu. Jesteśmy muzykami orkiestry Filharmonii Zielonogórskiej od wielu lat i jako trio stroikowe Reed Connection, po raz kolejny będziemy mogli wystąpić przed zielonogórską publicznością, która zawsze dobrze nas przyjmowała. Tym razem z okazji Jubileuszu 65-lecia Filharmonii Zielonogórskiej zaprezentujemy specjalny program. Będziemy grać w trio oraz wspólnie z koleżankami z orkiestry tworzącymi kwartet smyczkowy Thalloris Quartett. Oczywiście będzie klasycznie w formie i harmonii, ale nie tylko, kwartet zagra także romantycznie oraz będzie też coś „na deser” – muzyczny. Wykonamy pięcioczęściowe Divertimento B- dur W.A.Mozarta, razem z koleżankami z kwartetu Wariacje „La ci darem La mano” L.van Beethovena oraz zaprezentujemy w trio utwór „La Petite Patisserie” czyli „Mała Cukierenka” – jest to suita składająca się z czterech części o wdzięcznych nazwach : szarlotka, biszkoptowa rolada, trzy maślane rogaliki, miodownik. Serdecznie zapraszamy na ten koncert.
Kamila Susłowicz (Thalloris Quartet):
Jest nam bardzo miło, że to właśnie nam przypada zaszczyt wystąpienia na takim Jubileuszu. W tym trudnym czasie pandemii to moment, w którym po około roku braku możliwości występów kwartetu, ograniczeniu koncertów, spotkania się z publicznością, obostrzeniami, możemy poczuć nowego ducha, który mobilizuje i dodaje nadziei, że wszystko kiedyś wróci do dawnego porządku. Mimo koncertu przed szkiełkiem kamery i publicznością online, dalej odczuwamy chęć dzielenia się muzyczną opowieścią i emocjami z nią związanymi. Mamy nadzieję, że już w najbliższym czasie uda nam się spotkać z Państwem w sali koncertowej.
-Wasza przygoda – współpraca z Filharmonią Zielonogórską, trwa już kilkanaście lat. Jak wspominacie początki swojej pracy w instytucji – spotkanie z Dyrektorem Czesławem Grabowskim, zespołem?
Jarosław Podsiadlik (Trio Reed Connection):
Z Filharmonią Zielonogórską współpracujemy już od ponad dekady. To tutaj spotkaliśmy się i zrodził się pomysł na wspólne granie, gdyż mieliśmy szczęśliwy zestaw instrumentów do założenia tria stroikowego i szybko postanowiliśmy ten fakt wykorzystać. Zjechaliśmy się wtedy do Zielonej Góry z różnych miejsc w Europie, bo każdy z nas studiował wcześniej za granicą. Ja nigdy wcześniej nie byłem w Zielonej Górze. Pamiętam bardzo ciepłe i serdeczne przyjęcie zarówno przez zespół jak i Dyrektora Grabowskiego, który zawsze wspierał nasze kameralne inicjatywy.
Kamila Susłowicz (Thalloris Quartet):
Każda z nas na pewno ma swoje osobiste wspomnienia związane z początkiem współpracy z Filharmonią Zielonogórską, jednakże w każdym z tych wspomnień jedno pozostaje wspólne – atmosfera przyjaźni i życzliwości z jaką spotkałyśmy się przekraczając po raz pierwszy progi tej Instytucji. Cieszymy się mogąc być Jej częścią.Ta atmosfera sprawia, że staramy się być bardzo zaangażowane w muzyczne życie Filharmonii, a także regionu, promując tym samym naszą placówkę.
-Obecny czas jest bardzo trudny dla wszystkich, także dla instytucji kultury. Koncerty online są namiastką działalności, jak muzycy odnajdują się w tej rzeczywistości ?
Michał Mogiła (Trio Reed Connection):
Na pewno sytuacja jest trudna i wymagająca od muzyków podjęcia aktywnej działalności w sieci. Pandemia koronawirusa z jednej strony -uniemożliwiła nam koncertowanie dla publiczności z drugiej strony zmusiła do przeniesienia wszelkich działań artystycznych do internetu. Ma to też swoje plusy, bo możemy dotrzeć do wielu nowych odbiorców. Traktujemy tę nietypową sytuację także jako wyzwanie w nowych dla kultury czasach.
Kamila Susłowicz (Thalloris Quartet):
Nie ulega wątpliwości, że wszyscy odczuwamy skutki obostrzeń i ograniczeń związanych z pandemią. Brak kontaktu z publicznością, ograniczenia na scenie (każdy z muzyków oddalony jest od siebie o odpowiednią odległość), brak koncertów okazjonalnych sprawia, że każdy z nas czuje ogromną wewnętrzną pustkę. Bardzo brakuje nam emocji naszych słuchaczy, dialogu z nimi, owacji. Pomimo wszystko jednak, paradoksalnie, dzięki cyfryzacji działań artystycznych mamy możliwość docierania do szerszego grona odbiorców. Pojawia się również wiele pytań związanych z przyszłością, a niepewność związana z pandemią komplikuje jedynie odpowiedzi, których poszukujemy. Niech ten koncert przypomina nam o tym, że to, co najważniejsze jest wciąż jeszcze osiągalne. Trzeba dalej dzielić się emocjami, muzyką, pasją, zachować namiastkę tego co było. I choć nie jest to możliwe w tradycyjnej formie, to jest to wciąż żywe pragnienie, którego pandemia nie może odebrać.
-Czego życzą Państwo sobie i instytucji z okazji jubileuszu Filharmonii Zielonogórskiej? Czy jest jakieś muzyczne marzenie, projekt do zrealizowania?
Michał Mogiła (Trio Reed Connection):
Zespołowi i instytucji życzę jak najszybszego powrotu do normalnego funkcjonowania przed pandemią. Esencję naszego zawodu stanowią odbiorcy, dla których możemy grać i organizować koncerty, ale także zwrot emocji jakie otrzymujemy po wykonaniu danego dzieła. Jeżeli chodzi o moje marzenia to oczywiście są one mocno związane z działalnością tria stroikowego Reed Connection – pandemia pokazała nam, że w trudnym momencie potrafimy realizować ambitne i kreatywne wydarzenia kulturalne. Przed nami jeszcze wiele ciekawych artystycznych wyzwań.
Kamila Susłowicz (Thalloris Quartet):
Z okazji tak wspaniałego Jubileuszu pragniemy serdecznie podziękować za dotychczasową współpracę. Niech ta 65-rocznica działalności Filharmonii Zielonogórskiej stanowi źródło siły i inspiracji do dalszego działania oraz realizacji kolejnych ambitnych zamierzeń. Gratulujemy niesłabnącego zapału Panu Dyrektorowi Czesławowi Grabowskiemu i dziękujemy za zaangażowanie oraz wielkie serce. Życzymy całej Filharmonii dalszego dynamicznego rozwoju. Niech kolejne lata działalności przyniosą jeszcze więcej satysfakcji i wytrwałości w działaniu. Samych dobrych dźwięków!
Dziękuję za rozmowę
Rozmawiała Sylwia Nowicka-Galek
